Aktualizacja - dyskusja

Nowością to miał być set Lincolna, sam fusku wtedy chodziłeś po światach i trąbiłeś jaki to fajny set będzie, minął już chyba ponad rok a setu nie ma, jedynie spodnie się pojawiły niedawno. A taka miała być fantastyczna armata ...
:D :D
 
Nowością to miał być set Lincolna, sam fusku wtedy chodziłeś po światach i trąbiłeś jaki to fajny set będzie, minął już chyba ponad rok a setu nie ma, jedynie spodnie się pojawiły niedawno. A taka miała być fantastyczna armata ...
:D :D
To już chyba są dwa lata ;) ale co poradzić, nie ja zarządzam Westem, nie ja zarządzam finansami IG ;)
O samej polityce IG względem westa z perspektywy gracza można napisać wiele, sądzę że mogłoby być to równie długie co moja praca licencjacka (krótsza od magisterskiej, nie zaryzykuję że można zapisać prawie 150 stron na ten temat)

I wtedy jak zrobili ten set to ta armata była fantastyczna. A po pewnym czasie, gdy armata już tak dobra nie była, dostałem zapewnienie od Etriel, wraz z pozwoleniem przekazania tej informacji graczom, że sam set będzie wzmocniony do tego stopnia by ponownie był konkurencyjny ;) ciekawe czy zostanie ta obietnica spełniona.

Czas spać, choć masę rzeczy do moich projektów naukowych trzeba jeszcze zrobić ;)
 
Kilka minut temu spoglądając na TV odpalone na paramount channel zobaczyłem reklamę grepolis <które po weście jest też jednym z najmniej opłacalnych projektów IG>. Ciekawe czy kiedyś ujrzę tam reklamę westa :)
 
Kilka minut temu spoglądając na TV odpalone na paramount channel zobaczyłem reklamę grepolis <które po weście jest też jednym z najmniej opłacalnych projektów IG>. Ciekawe czy kiedyś ujrzę tam reklamę westa :)
Odpowiem Ci
Nie
Reklamy Grepolis czy Forge of Empires kiedyś dość często leciały w telewizji, nie wiem jak jest teraz, gdyż nie oglądam ;) często reklamy te widziałem na Eurosporcie o dziwo.

W obecnych czasach ważniejsza jest reklamowanie w internecie, gdzie w ogóle nie widziałem reklam westa czy sponsorowanych postów na FB, co powinno być podstawą w obecnych czasach do reklamowania produktu. Oczywiście chwytliwe reklamy, gry słowne i trochę humoru też działa cuda. Po prostu firma usługowa powinna wydać trochę pieniędzy i zatrudnić osobę znająca siemka marketingu a do tego pomysłową i znająca się na trendach jakie ostatnio panują. A jak już kilka razy wspomniałem w mojej ocenie, którą poprzedziłem dość długą obserwacją, to albo IG nie ma takiej osoby albo nie przeznaczają pieniędzy na reklamę ;)

Albo przeznaczyć pieniądze na współpracę z youtuberami, bo nawet tacy którzy nie zajmują się na swoich kanałach graniem w gry dostają propozycje zareklamowania jakiejś gry na swoich materiałach za co dostają hajs, ale albo IG nie może znaleźć kogoś do reklamowania ich gier, albo nie chce w to inwestować co uważam za błąd (oczywiście mogę się mylić).

Sam dobrze wiesz jak wygląda to od środka, od strony TWT, jeśli ta gra przetrwa do 2023 to będzie według mnie sukces.
 
Jak ludzie nadal będą pompować kase i będą chcieli być dojedni przez IG to ta gra przetrwa nawet do 2030 :DDD
Być może masz rację. Sądzę jednak, że obecnie west ledwo na siebie zarabia. Chodzi mi o to, że dochód przebija koszty utrzymania gry (serwery, pensje dla pracowników, w sumie nie jestem pewien jak to obliczają), a także generuje jakiś zysk idący do właścicieli, bo raczej jesteśmy zgodni co do tego, że IG nie inwestuje już w westa więcej niż na utrzymanie serwerów czy pensje dla pewnie tych 2-3 pracowników którzy pracują w biurze IG tylko i wyłącznie nad westem.
 
To tylko spekulacje, nie mamy i nie otrzymamy od IG żadnych danych finansowych. Firma jest zarządzana w sposób który nie musi się nam podobać, niektórym to co otrzymują tutaj w zupełności wystarcza. Bardziej wymagający gracz prędzej czy później odejdzie. Jak widać więcej jest jednak tych "szachistów" co nie lubią większych zmian.

PS: niestety gra nie ma konkurencji i to mnie najbardziej boli, bo z Westa można zrobić wspaniałą grę, jaką kiedyś była... od kilku dobrych lat stoimy w miejscu i tu tkwi problem z IG. Im taki stan rzeczy odpowiada, nam nie. Jednak to oni pociągają za sznurki, nie my.