Dziedzictwo Indianina

Status
Zamknięty.

Gah

Gość
Gość
I Próba Ziemi

Zgromadzeni przy ognisku ujrzeli wyłaniającą się znikąd postać. Sięgnęli do swoich coltów, jednakże jakaś siła powstrzymała ich przed wyjęciem broni. Tajemnicza postać zbliżała się i wkrótce zobaczyli, że to stary Indianin, który przywitał ich cichym "Howgh" i usiadł obok nich.
- To na mnie czekaliście - rzekł. - Wezwałem was, gdyż moja podróż tutaj dobiega końca i szukam godnego sobie następcy, który kontynuowałby moje dzieło.
Wszyscy rozejrzeli się niepewnie, jednak nikt nie dał po sobie poznać, że obawia się czegokolwiek.
- Widzę, że jesteście odważni. Wspaniale. Jednak nie tylko o odwagę chodzi. Chodzi również o rozwagę, skupienie i powściągliwość. Jeśli uznacie, że jesteście odpowiednimi ludźmi, posłuchajcie: zostaniecie poddani czterem próbom: Próbie Ziemi, Próbie Powietrza, Próbie Wody i Próbie Ognia. Tylko ci, którzy bezbłędnie przejdą pierwszą próbę, zostaną wtajemniczeni w następne. Ci, którzy zawiodą, jeszcze dzisiaj wrócą do swych domów i codziennie będą zastanawiać się nad tym, co zrobili źle. To uczucie będzie towarzyszyło im do końca ich dni...
Obecni zaczęli żywo dyskutować, przekrzykiwać się, kilku z nich powstało ze swoich miejsc i zaczęło nerwowo krążyć wokół. Na starym Indianinie nie zrobiło to najmniejszego wrażenia. Przykucnął spokojnie obok i sięgnął do pasa po niewielki woreczek. Wyciągnął z niego tytoń i zaczął nabijać fajkę. Robiła wrażenie. Wyglądała tak, jakby używano jej od 80 lat. Piękna, z rzeźbionymi wzorkami. Indianin sprawiał wrażenie, jakby była dla niego najważniejszą rzeczą na świecie. Zapalił ją gałązką wyciągniętą z ogniska, zaciągnął się mocno i nagle... zaczął kaszleć, coraz głośniej i głośniej. To spowodowało, że krzyczący uspokoili się i ze zdumieniem popatrzyli na Indianina, który najwyraźniej zaczął się dusić. Zanim zdążyli cokolwiek zrobić, ten już leżał na ziemi. Podbiegli do niego i usłyszeli, że stary charczy jakieś dziwne słowa:

„Potrzebuję… odetchnąć, to mi pomoże, rozejrzyjcie się wokół…, szybciej! szybciej! Poszukajcie…, może jest tu coś, co pozwoli mi normalnie oddychać. nie mogę… wstać…, więc kiedy to znajdziecie - po prostu krzyknijcie i… przynieście mi to...” – chrząknął niewyraźnie stary Indianin, dusząc się.



Aby przejść Próbę Ziemi, należy wysłać do Szeryfa Gaha prywatną wiadomość w grze zawierającą screen postaci, posiadającej w aktywnym ekwipunku znalezisko, o którym mówił Indianin. Wiadomość musi być zatytułowana Próba Ziemi, inne wiadomości będą ignorowane. Pierwsze 50 prawidłowych zgłoszeń przejdzie do następnej próby. Każdy z graczy ma tylko jedną szansę na znalezisko.

Screen proszę wykonać zgodnie z FAQ w innym przypadku zostanie odrzucony.

Dyskusja na temat eventu odbywa się w tym temacie. Nie odpowiadamy na prawidłowe oraz błędne screeny by nie ułatwiać innym zabawy, gdy 50 osób nadeśle prawidłową odwiedź zostanie ona tutaj opublikowana.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Gah

Gość
Gość
Trudno to widzę zgadnąć więc dam podpowiedź:
  • Potrzeba produktu
  • Produkt jest łatwo dostępny
  • Rozwiązanie zagadki tkwi w tekście

Osoby które wczoraj wysłały wiadomość i myślą że jest źle, mają jeszcze jedną szansę. Jeżeli będzie tak ciężko szło to zakończymy event i nikt nie wygra :p
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Gah

Gość
Gość
Prawidłowa odpowiedź to tytoń.

  1. Tytoń, bo próba ziemi - tytoń rośnie w ziemi.
  2. Dużo uwagi poświęcono fajce.
  3. Jest 100% szans znalezienia tytoniu, więc każdy mógł znaleźć go.
  4. Na forum była koncepcja, ze palaczowi tylko tytoń pomoże.
  5. Został zmieniony kolor na zielony
 

Gah

Gość
Gość
II Próba Powietrza:

Dwadzieścia par oczu wpatrywało się w Indianina jak w ducha. Siedział tam, otoczony dymem z fajki, jak jakaś mara. Wtem nastąpiło coś niespodziewanego – stary zerwał się z ziemi, podskoczył w górę i wydał z siebie dziki, ni to okrzyk, ni to skowyt. Wył tak wniebogłosy i nagle spojrzał na zgromadzonych dziwnym wzrokiem, jednocześnie mamrocząc coś pod nosem:

„xvrql pmybjvrx zabfgjb wrqan Wrqab…”

Wszystko to wyglądało i brzmiało dość przerażająco, a zgromadzonym ciarki przeszły po plecach. Chociaż było ciepło, bardzo ciepło, poczuli na sobie zimny pot i dreszcze. Tymczasem Indianin biegał wokół nich jak opętany, nadal raz to mamrocząc, raz wykrzykując swoje zaklęcie.
- Taaaaak! – wrzasnął nagle. – Teraz sobie przypomniałem!!!
Po czym zwalił się na ziemię i już spokojnie powiedział:
- Gdy niedawno rozmawiałem ze starym wodzem, wspomniał mi, że od zawsze jego plemię, wraz z innymi plemionami, używało jakiegoś dziwnego pisma do porozumiewania się między sobą tak, by ich wrogowie go nie rozumieli. Teraz wódz wysłał mi list z zagadką, a ja nie umiem go przeczytać, gdyż nie znam tego pisma. Za to opowiadał mi często o jakimś sezarze, melarze, czy też cezarze trzynastym, który to był przyjacielem jego prapraprapraprapraprapradziadka i to ponoć on pomógł stworzyć ten szyfr.
Stary wyjął zza pazuchy kartkę i rzekł:
- Oto ten list. Musicie pomóc mi odczytać słowa, jednak jestem już zmęczony. Zdrzemnę się, a wy, gdy odcyfrujecie treść i rozwiążecie zagadkę, wyślijcie odpowiedź, używając znaków dymnych.
W tym momencie Indianin zasnął i zdawało się, że żadna siła nie zbudzi go ze snu.
W dłoni trzymał list, w którym było napisane:

„xvrql fvr zbqyv
xyrpml pmybjvrx v onej Fvrqrz
mybgn zabfgjb v yhx Jvryxv
jbqn wrqan, fjvngyb Wrqab”

Zebrani spojrzeli po sobie, nie rozumiejąc ani słowa. Już mieli siadać do pracy, gdy stary usiadł i nie otwierając oczu powiedział:
- Wszystko się zmienia, idzie w przeciwnym kierunku... – po czym zasnął kamiennym snem.


Aby przejść Próbę Powietrza, należy wysłać do Szeryfa Gaha prywatną wiadomość zawierającą odpowiedź na zagadkę z listu wodza. Wystarczy jeden wyraz, o którym opowiada zagadka. Pierwsze 10 prawidłowych zgłoszeń przejdzie do następnej próby. Każdy z graczy ma tylko jedną szansę na znalezisko. Udział mogą brać jedynie osoby które przeszły 1 etap. Etap 2 kończy się w poniedziałek o godzinie 22:00, chyba że wcześniej uzyskamy wymaganą ilość osób
 

Gah

Gość
Gość
Prawidłowa odpowiedź to tęcza.

  1. Szyfr
  2. Cezar.
  3. 13.
  4. Google i można było odszyfrować :)
 

Gah

Gość
Gość
III. Próba Wody

Niewielki strumyk wypływał ze skał i od razu zakręcał na południe. Niedaleko rosły okazałe trawy, dlatego tylko wprawne oko mogło dojrzeć, że między nimi płynie woda. Było to jedyne miejsce w okolicy, gdzie można było znaleźć wodę, dlatego niewielka grupa kojotów krążyła leniwie między strumykiem, a dającymi cień skałami. Wtem, jak na rozkaz, wszystkie znieruchomiały, podniosły głowy do góry i zaczęły węszyć. Nagle zerwały się do ucieczki i słychać było tylko ich zawodzenie….. chociaż nie tylko to, to był jakiś hałas, niemalże huk, coraz głośniejszy i coraz bliżej. Niedaleko traw, ale jeszcze na stepie, było widać ogromny tuman kurzu zbliżający się do strumyka. To tego wystraszyły się kojoty… Dziesięciu jeźdźców wyglądało tak, jakby przemierzali step od kilku dni. Ogorzałe od słońca twarze, zakurzone kapelusze i ubrania. Zapewne wiele by dali za łyk dobrego trunku…
Jeden z nich, ubrany w wypłowiały już mundur kawalerzysty, krzyknął coś do swoich towarzyszy i wskazał palcem przed siebie. Widocznie zauważył odblask światła na wodzie, bo cała grupa przyspieszyła i skierowała się w stronę traw. Gdy dopadli do strumyka, kawalerzysta zeskoczył z konia i już klękał, już nabierał wody w ręce, gdy powietrze obok niego przecięła strzała. Wbiła się w ziemię tuż przy nodze mężczyzny, a ten zerwał się z ziemi i sięgnął po rewolwer.
- Stać! – odbił się echem głos wśród skał
– Nie ruszać się!
Ale to nie pomogło. Jeźdźcy zeskoczyli z koni i trzymając w rękach rewolwery i strzelby podbiegli do kawalerzysty, gotowi do walki, chociaż jeszcze nie wiedzieli z kim, albo z czym, przyjdzie im walczyć. Wypatrywali przeciwnika, starali się dostrzec go wśród skał, ale nie widzieli nikogo. Tylko słońce zdawało się prażyć jeszcze mocniej, niż przed chwilą.
- Myślałem, że jesteście mniej porywczy – rzekł jakiś głos za ich plecami.
Kiedy się odwrócili, zobaczyli znanego im już Indianina z łukiem w ręku.
– Nie zebraliśmy się tutaj, by sobie popijać, drodzy panowie, zebraliśmy się tu, żeby przywrócić ten strumyk do niegdysiejszych rozmiarów. Tak, tak, to był kiedyś większy strumień, źródło wody dla zwierząt i mieszkańców okolicznych wiosek, które – na skutek braku wody musiały opuścić to terytorium.
- Dlaczego ten strumień tak się zmienił? – spytał jeden z mężczyzn?
Indianin spojrzał na niego srogo i rzekł:
- Wszystko spowodowali ludzie, zachłanni i żądni pieniędzy. Nie potrafią nic innego, prócz polowania, grzebania w ziemi, kucia skał i strzelania się miedzy sobą. Doprowadzili te ziemie do ruiny i w końcu bogowie zezłościli się i sprowadzili klątwę. Niestety, dotknęła ona także moich braci i moje siostry, a ci nie zrobili nic złego. Teraz wy musicie za to odpowiedzieć i pomóc mi poprosić bogów o łaskę. Pomodlę się do niego, ale zgubiłem gdzieś swój naszyjnik. Jeśli pomożecie mi go znaleźć, za jakiś czas wrócą tu ludzie i zwierzęta, a wy zostaniecie dopuszczeni do kolejnej próby. Pamiętajcie tylko, że nie możecie dotykać naszyjnika rękami, którymi dotykaliście wcześniej swojej broni… To jest konieczne, jeśli nie chcecie ściągnąć na siebie gniewu bogów. No powiedziałem wszystko, idźcie już, a ja odpocznę sobie w cieniu skały…

Aby przejść Próbę Wody, należy wysłać do Szeryfa Gaha prywatną wiadomość zawierającą screen postaci, posiadającej w aktywnym ekwipunku znalezisko, o którym mówił Indianin i spełniającej warunki zadania.
Pierwsze 5 prawidłowych zgłoszeń przejdzie do następnej próby. Każdy z graczy ma tylko jedną szansę na okazanie znaleziska.
 

Gah

Gość
Gość
Prawidłowa odpowiedź na część III to Niebieski naszyjnik indiański. IV część to pojedynek ze Starym Indianinem. Osoba która straci najmniej hp podczas pojedynku wygra nagrodę która zostanie tu ujawniona po zakończeniu. Część IV kończy się o 19.
 
Status
Zamknięty.