Linkin Park

  • Rozpoczynający wątek sholder
  • Data rozpoczęcia

Najlepsza płyta LP?


  • W sumie głosujących
    15
Status
Zamknięty.

sholder

Gość
Gość
Tematu jak widzę nie ma:p
A więc- jaka jest wasza ulubiona płyta/piosenka? Ja sam chyba bym nie potrafił wybrać najlepszej... Ostatnio mnie naszło na High Voltage;)
 

DeletedUser17273

Gość
Gość
A piosenka :
Lubie :
- Wretches and Kings
- In the End
- Bleed it out :)
Ogólnie idzie wszystkiego posłuchać;]
 
Meteora, Hybrid Theory, Live in Texas.

P.S - a 12 suns premierę w Polsce miał 13 września, a światową miał 14 września 2010 roku, więc nie pisz bredni że 2011 !

P.S 2 - 12 suns jest bardzo słabe, kto na to zagłosował ??
 
Ostatnia edycja:

sholder

Gość
Gość
@up- ja:D Choćby za BITS, WFTE, TM i pare innych, niezłych kawałków;) no i Catal- remix Polaka w końcu:D
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

DeletedUser12361

Gość
Gość
Najbardziej Meteora i Hybrid Theory.A Thousand Suns to porażka i jeden wielki badziew.
 

Małolat123

Gość
Gość
Hybrid Theory;
Meteora;
Road to Revolution - Live at Milton Keynes - Parę kawałków mi się podobało, głównie rytmy perkusyjne;
A Thousand Suns - z tego samego powodu, co powyżej;


Nie jestem jakimś wielkim pasjonatem Rocka. Ja słucham rapu.
Rocka zacząłem słuchać niecałe 4 miesiące temu. Tak, głównie (można powiedzieć, że tylko i wyłącznie) Linkin Park. Jestem perkusistą, takie rzeczy się przydają. Nowe rytmy, itp.
 

DeletedUser23590

Gość
Gość
Odkopię. Jak oceniacie płytę Reanimation ? Te remixy na niej są jakieś fajne ?
 

DeletedUser3449

Gość
Gość
Dla mnie reanimation jest płytką zacną. Znajdują się na niej wiele interesujących remixów.
Wszystkie mi się podobają i nie mam faworytów ;]
Polecam jeśli zna się utwory przed remixem, bo slychać co się pozmieniało ;]

A co do Jay-z to strasznie mało mają tych piosenek (Collision Course 6 piosenek) , najbardziej mi się podoba Numb/Encore, Big pimpin/papercut i Jigga What/Faint.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

sholder

Gość
Gość
Na reanimacji Wth>U miota. Szczególnie krzyk na początku. Poza tym, całkiem fajne jest Enth E Nd.
 

DeletedUser23590

Gość
Gość
Z płyty Collision Course podobają mi się wszystkie piosenki oprócz tej przeróbki papercut, może przez to że tej piosenki nawet w oryginale nie lubię.

Q ; Wolicie chestera czy mike'a ?
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

DeletedUser3449

Gość
Gość
Chestera, najlepsze są te jego jumpy na koncertach ;D
Czy macie ich płyty? Jak tak to jakie ;]
 

Spaletti

Gość
Gość
Kiedyś ich słuchałem, ba nawet jeździłem na koncerty bo było warto, ale ostatnie płyty to jakaś porażka, totalnie straciły swój klimat i jakoś mi się ich "ciężko" słucha, brakuje starego dobrego LP z krzykami i rapowaniem Mike.
A piosenka to High Voltage
 

sholder

Gość
Gość
Ooo tak, High Voltage to mistrzostwo. Chociaż Hands Hald Heigh na Project Revolution też wyszło Mike'owi nieźle.
O ile MtM było całkiem dobre, to aTS jest średnie... Jest kilka dobrych kawałków np Messenger, ale są też czyste techniawy...
Osobiście z nich obu jakoś bardziej lubię Chaza, może przez jego ciekawy pogląd na świat:) Co nie zmienia faktu, że właśnie na live'ach robili najwięcej czadu i chyba wszystkie(nie wiem, jak z tą trasą promującą nową płytę, bo żadnego koncertu nie oglądałem) wykonania mocno przewyższają jakością wersje studyjne.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Spaletti

Gość
Gość
LP i techniawa - kto by pomyślał o tym kilka lat temu pukałby się w czoło i zwyzywał innych że to nie możliwe:) w ogóle ciekawe jaki rodzaj muzyki oni obecnie grają - do jakiej kategorii to podpiąć.
Hands held high całkiem fajne brzmi a na żywo to już masakra ale to cały album musi być dobry jak HT gdzie znało się teksty wszystkie. Pojedyńczymi piosenkami raczej furory nie zrobią

edit. ja widziałem na youtube ostatnio 2 koncerty live z ostatnich kilku miesięcy i co prawda wypadło w miarę przyzwoicie jak to zresztą live, ale publika nie miała się jak bawić, ani krzyków,żadnego skandowania, ani wygłupów ani nic, bo taki styl nowy obrali.
sho nie edytuj tylko pisz nowego posta:)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

sholder

Gość
Gość
Oj tam:)
W każdym razie, można sobie porównać dwa ich koncerty RaR 2004 i jakiś nowy, nie pamiętam nawet gdzie był ani roku(2010-11, coś koło tego). Na RaRze jak było In the end to nawet Chazowi nie pozwolili zaśpiewać tej części "I put my trust in U"(śpiewanej). Mike ich uciszał, ale się nie dali;) A później? Taka drętwa publika była, że porównanie jest praktycznie takie, jak porównywać pracę siłową na koncertach Bourdona i Hahna...^^
 

Spaletti

Gość
Gość
byłem na RaR 2004 i słuchałem ich na żywo:) totalny chaos i krzyk, szczególnie w partii "a place for my head" gdy padały słowa "go away", normalnie gardło można było zedrzeć ale było warto.
szczerze to teraz bym nie wybrał się na ich koncert, to nie to samo co kiedyś, w necie jest pełno koncertów ale isć żeby stać i słuchać to nudno troche.
Do jakiej kategorii muzyki byś ich zaliczył?
 
Status
Zamknięty.