Stephen King

  • Rozpoczynający wątek Małolat123
  • Data rozpoczęcia

Czytałeś kiedyś książki Stephena Kinga?


  • W sumie głosujących
    31
Status
Zamknięty.

Małolat123

Gość
Gość
Czytał ktoś jego książki?

Jeśli nie, to polecam ;)

Szczególnie polecam 2 tytuły. "Uciekinier" i "Miasteczko Salem" ;)

Jak ktoś przeczytał coś z jego książek, to piszcie wrażenia i które jego książki warto przeczytać :)
 

=HIQAN=

Gość
Gość
Czytałem kilka jego książek i powiem, że to jest niekwestionowany mistrz gatunku. Jak dla mnie genialnie rozbudowuje akcję, opis sytuacji jest dopracowany. Jak dla mnie 20/10. Genialne:)
Aktualnie czytam "Sztorm stulecia". Czywałem ich sporo i nawet już niektórych tytułów nie pamiętamxD Ostatnio przeczytałem jeszcze "Mroczną połowę".
 

Małolat123

Gość
Gość
Nikt więcej nie czyta King'a ? ;]

Naprawdę polecam jego książki. Niedawno skończyłem kolejną, "Pod Kopułą" i jest jeszcze lepsza niż wcześniejsze ;]
 

sholder

Gość
Gość
Młody, jak mogłeś o "Zielonej Mili" zapomnieć? Jedna z najlepszych książek, film też niezgorszy;]
Może poczytam, jak znajdę czas między lekturami;)
 

Małolat123

Gość
Gość
Nie zapomniałem o Zielonej Mili :p Po prostu o niej nie napisałem ;]
 

sholder

Gość
Gość
Aaaa, właśnie- świetnym horrorem Kinga jest podobno Lśnienie;)
 

Małolat123

Gość
Gość
Miasteczko Salem też nie odbiega od normy ;]

Jutro idę wypożyczyc jakąś nowośc (w sensie, że następną jego książkę :p)
 
Ja również jestem pasjonatem literatury Kinga. "Misery", "Zielona mila" - to jedne z moich ulubionych ekranizacji, a i książki przeczytałem w mgnieniu oka.
W ogóle, dużo jego książek przeczytałem. Ostatnio: "Sklepik z marzeniami" oraz "Ręka mistrza", aktualnie czytam "Blaze" i wszystkie wymienione tytuły polecam. :eek:kul:
 

Małolat123

Gość
Gość
A ja jeszcze raz odwołam się do "Pod kopułą" ;]

Polecam szczególnie tym, którzy lubią książki trzymające w napięciu do samego końca ;)

Słyszałem, że "Cmętarz Zwieżąt" jest nawet spoko, ale pewny nie jestem, bo sam jej nie czytałem ;) Jeśli mógłby się ktoś wypowiedzieć na temat tej książki, to byłbym szczęśliwy, bo nie wiem czy opłaca się do niej zaglądać ;)
 

Moower

Gość
Gość
Ja osobiście przeczytałem: "To", "Stukostrachy", "Rękę Mistrza", "Po zaćmieniu słońca", "Danse Macabre", "Rose Mader", "Pod kopułą", "Cmętarz Zwieżąt" oraz jestem w trakcie "Bezsenności".

Małe podsumowanie:
"To"- dość długo się czyta, King skacze zarówno między postaciami, jak i w czasie (równocześnie prowadzi 2 wątki oddalone o ~30 lat), a że nie ma nakierowania o czym jest podrozdział, czasami dopiero po 2/3 stronach człowiek przekonuje się kiedy ma miejsce dana akcja. W tej książce popisał się wyjątkowo laniem wody. Nie polecam, jeśli wcześniej nie przyzwyczailiście się do jego stylu.

"Stukostrachy" - Tu akcja również skacze po wielu osobach, jednak jest to o wiele spójniejsze i czyni książkę ciekawą. Wiadomo, wątki są rodem z kosmosu - jak wszystkie książki Kinga, jednak nie polecam czytać nocą - działa na psychikę.

"Ręka Mistrza" - większość książki jest spokojna jedynie fragmentami akcja się zaostrza i trudno się oderwać. Polecał tak czy siak - jedna z lepszych jego książek.

"Po zaćmieniu słońca" - jest to zbiór początkowych opowiadań Kinga, książka składa się z 13 nie powiązanych tematycznie opowiadań. Są one dość dobre, ale nie przebijają pełnych tworów.

"Danse Macabre" - tu popełniłem błąd i zasugerowałem okładką (chciałem zakupić jakąś jego książkę, a ta była jedyna na stanie). Opisuje w niej co wydarzyło się w dziedzinie horrorów na przestrzeni ostatnich 50 lat (zarówno w książkach jak i w filmach). Radzę ją kupić jeśli chcecie się dowiedzieć czegoś ogólnie o horrorach, do czytania w wolne wieczory jednak się nie nadaje.

"Rose Mader" - pomysł polega (chyba) na światach równoległych, drugi jest z pozoru bajkowy jednak okazuje się prawdziwym piekłem. Jeśli ktoś czytał lub oglądał Coraline wie o co chodzi, z ta różnica iż tutaj przejściem jest obraz, nie zaś drzwiczki na poddaszu). Polecam, bardzo ciekawa i wciągająca książka.

"Pod kopułą" - nie jest to klasyczny horror, osobiście bardziej podciągnął to na pogranicze s/f i akcji. Nie zmienia to jednak faktu, że akcja biegnie wręcz sprintem, niemalże na moment nie zwalniając. Jak dla mnie świetna książka, polecam wszystkim, nie tylko fanom Kinga (warto jednak przyzwyczaić się do wielu głównych bohaterów i patrzenia na sytuację oczami każdego z nich).

I na koniec "Cmętarz Zwieżąt", dla Małolata123. - Był to pierwszy tytuł Kinga po który sięgnąłem i może dlatego jest moim ulubionym. Stephen nie leje tu wody, wszystko jest zwięzłe, a akcja wartka. Tematyka zachodzi pod magię i zjawiska nadprzyrodzone takie jak zmartwychwstanie. W lesie czai się prastara energia znad cmentarza Indian, pozwalając przebudzić się pochowanym tam zwierzętom - zresztą nie tylko im... Bardzo polecam wszystkim.

PS. Czytał ktoś Komórkę albo Oczy smoka - zastanawiam się nad zakupem a nie wiem którą wybrać jako pierwszą.
 

Małolat123

Gość
Gość
Dzięki za mini-recenzję książki, o którą prosiłem ;]

Chyba zastanowię się nad kupnem... ;]

Prawdopodobnie przeczytam też "Stukostrachy" ;] Słyszałem o tej książce i myślę, że warto ;]

Niestety żadnego z tytułów o które pytasz nie przeczytałem...
 

anka1033

Gość
Gość
Przeczytałam wiele książek S. Kinga, jednak "To" najbardziej wbiło mi się w pamięć, chociaż jak już Moower powiedział nie polecam osobom nie znającym jego stylu.
A co do samego S. Kinga to ostatnio coś się bardziej zaczynam przekierowywać na G. Mastertona. King zaczyna mnie aktualnie swoim stylem pisania po prostu męczyć.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Cóż czytałem go kiedyś, mam nawet niezłą kolekcje jego książek w domu ale zaprzestałem bo te nowe pozycje jakoś do mnie nie przemawiały. Ale autor godny polecenia to fakt. :traper:
 
Moja "przygoda" z Kingiem zaczęła się dość nietypowo. Kiedyś przeglądając YouTube natrafiłem na utwór Kazika Staszewskiego - Krzesło Łaski wraz z urywkami z jakiegoś filmu o krześle elektrycznym (oryginał: Nick Cave - The Mercy Seat) Całość zrobiła na mnie tak silne wrażenie, że musiałem obejrzeć ten film. Jak nietrudno się domyślić tym filmem okazała się Zielona Mila, Która od A.D. 2007 jest moim ulubionym filmem. Po jego obejrzeniu stwierdziłem, że wartałoby przeczytać książkę i tak też uczyniłem. I jak się okazało w książce jest jeszcze większa "moc" niż w filmie, czego się zresztą spodziewałem. Film określę angielskim słowem masterpiece

Obecnie prócz Zielonej Milii (książka) posiadam także Carrie w formie audiobooka.
 
Ostatnia edycja:
Status
Zamknięty.