Moje Przemyślenia/Myśli / Modlitwy

Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu; Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu!




W imię Boga Jedynego w Trójcy Przenajświętszej, w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego uciekajcie złe duchy z tego miejsca, nie patrzcie, nie słuchajcie, nie niszczcie i nie wprowadzajcie zamieszania do naszej pracy i naszych planów, które poddajemy zbawczemu projektowi Boga. Nasz Bóg jest waszym Panem i rozkazuje wam w Imię Jezusa Chrystusa: Oddalajcie się i nie wracajcie więcej tutaj. Amen.



Światłem niech będzie mi Krzyż Święty, a nigdy wodzem smok przeklęty. Idź precz, szatanie, duchu złości, nigdy mnie nie kuś do marności. Złe to, co proponujesz mi. Sam swoją truciznę pij!



Święty Michale Archaniele, broń nas w walce. Przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź nam obroną. Niech go Bóg poskromi, pokornie błagamy, a Ty, Książę Zastępów niebieskich mocą Bożą strąć do piekła szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz krążą po świecie. Amen.



Dostojna Królowo Niebios i Pani Aniołów! Ty otrzymałaś od Boga moc i posłannictwo starcia głowy szatana, pokornie Cię prosimy, ześlij zastępy Aniołów, aby pod Twoimi rozkazami ścigały szatanów, zwalczały ich wszędzie, ukróciły ich zuchwalstwo i strąciły w przepaść piekielną. Amen.


Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu; Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu! Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu. Jak była na początku, teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.


Słowo na dziś

Misja Kościoła: zawsze w żywej relacji z Głową-Chrystusem Pomiędzy misją i posługą Jezusa a posługą Kościoła istnieje ciągłość. Pascha Jezusa jako akt zbawczy w sensie obiektywnym dokonała się w Jego męce, śmierci i zmartwychwstaniu. Jednak, aby to zbawienie mogło stać się udziałem wszystkich – aby mogli o nim usłyszeć i przyjąć jego owoce, potrzebny jest czas Kościoła, Ciała Chrystusa. Ten czas trwa od Zesłania Ducha Świętego aż po powtórne przyjście Chrystusa w chwale. To jest nasz czas, w którym żyjemy i w którym Duch stale działa w Chrystusowym Kościele. Czym więc był szczególny czas między Wniebowstąpieniem a Pięćdziesiątnicą? Można go porównać do okresu dojrzewania dziecka w łonie matki. Tak jak matka z radością, a jednocześnie z pewnym niepokojem i niepewnością oczekuje narodzin swojego dziecka, tak też pierwotny Kościół oczekiwał na swe narodziny, gromadząc się i czuwając w „sali na górze”, czyli Wieczerniku. Nie przypadkiem wraz z apostołami była tam Maryja – Matka Kościoła (Dz 1,14). Niepewność apostołów była uzasadniona: oto zaczynał się zupełnie nowy okres, na który, patrząc po ludzku nie byli przygotowani. Słowa Jezusa „nie wasza to rzecz znać czasy i chwile” zapewne nie dodały im otuchy. Ani wtedy, ani u swego początku, Kościół nie jest panem historii ani jej animatorem: jest nim sam Bóg. Siła Kościoła nie bierze się z jego struktur, organizacji czy ludzkich zdolności, ale z działania Ducha Świętego. Wszystko, co ma Kościół, czerpie nie z siebie, ale z żywej relacji z Chrystusem-Głową w Duchu Świętym. Gdy Łukasz w Dziejach Apostolskich delikatnie tylko sugeruje słabość i niepewność uczniów Chrystusa w tym kluczowym momencie, Mateusz pisze o niej wprost: „niektórzy jednak wątpili”. Pomimo tego, że widzieli znaki i cuda Chrystusa, pomimo wymownego znaku Jego śmierci i zmartwychwstania, nadal wątpili. Nie jest bowiem w ludzkiej mocy ogarnąć pełnię działania Bożego (por. Ef 1,23). To Boże działanie w historii będzie zawsze dla nas tajemnicą, wyzwaniem dla naszego rozumu. Gdy my pragniemy, aby Bóg po prostu zaingerował w dzieje, przewracając dotychczasowy niesprawiedliwy porządek społeczny (jakże charakterystyczne jest tu pytanie apostołów: „czy w tym czasie przywrócisz królestwo Izraela?”), On sam działa zupełnie inaczej. Jeśli można mówić o Bożej rewolucji, społecznym przewrocie – to jest to zawsze przewrót „od środka”, poprzez duchową przemianę. Moc Ducha Świętego obiecana uczniom Chrystusa działa bowiem zawsze najpierw na nich samych. To my, jako uczniowie Pana, musimy pozwolić, aby Duch dokonał rewolucji w naszym sercu – przemieniając nasze motywacje, nasze spojrzenie na świat, wyzwalając nas z naszych wewnętrznych zniewoleń i nadając naszemu życiu nieskończoną perspektywę. Dopiero wtedy będziemy mogli być autentycznymi świadkami Pana, gdziekolwiek i w jakichkolwiek okolicznościach się znajdziemy, czy wśród swoich, czy też posłani z misją aż po krańce ziemi.

Pokój zostawiam wam, mój pokój daję wam; nie jak świat daje, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze i niech się nie lęka. Jan. 14:27


Jedynie w Bogu jest uciszenie duszy mojej. Od niego jest zbawienie moje Ps. 62:2


Podziel się Słowem Bożym z innymi:
 
Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu; Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu!



W imię Boga Jedynego w Trójcy Przenajświętszej, w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego uciekajcie złe duchy z tego miejsca, nie patrzcie, nie słuchajcie, nie niszczcie i nie wprowadzajcie zamieszania do naszej pracy i naszych planów, które poddajemy zbawczemu projektowi Boga. Nasz Bóg jest waszym Panem i rozkazuje wam w Imię Jezusa Chrystusa: Oddalajcie się i nie wracajcie więcej tutaj. Amen.



Światłem niech będzie mi Krzyż Święty, a nigdy wodzem smok przeklęty. Idź precz, szatanie, duchu złości, nigdy mnie nie kuś do marności. Złe to, co proponujesz mi. Sam swoją truciznę pij!


Święty Michale Archaniele, broń nas w walce. Przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź nam obroną. Niech go Bóg poskromi, pokornie błagamy, a Ty, Książę Zastępów niebieskich mocą Bożą strąć do piekła szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz krążą po świecie. Amen.


Dostojna Królowo Niebios i Pani Aniołów! Ty otrzymałaś od Boga moc i posłannictwo starcia głowy szatana, pokornie Cię prosimy, ześlij zastępy Aniołów, aby pod Twoimi rozkazami ścigały szatanów, zwalczały ich wszędzie, ukróciły ich zuchwalstwo i strąciły w przepaść piekielną. Amen.


Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu; Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu! Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu. Jak była na początku, teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.


Słowo na dziś

Odwaga i zwycięstwo 1. „Wierzymy, że od Boga wyszedłeś”. Uczniowie deklarują wiarę. Ale Jezus czyta w ich sercach, jak w otwartej księdze. Widzi, że za tym wyznaniem wiary nie idzie jeszcze ich całe życie. Dlatego zapowiada godzinę próby, która boleśnie zweryfikuje tę deklarację wiary. Czy nie podobnie jest z nami? Są chwile, kiedy mamy ochotę powiedzieć, jak uczniowie: „Tak, Panie, już teraz wierzę, już mi się to wszystko poskładało w całość, jestem z Tobą na zawsze”. Zwykle po dobrych rekolekcjach, po dobrej modlitwie przychodzi moment próby naszej wierności. I często nie zdajemy egzaminu. Ale Jezus nie przestaje nas kochać. Choć my Go zostawiamy, On nas nie zostawi. Jego miłość obejmuje także naszą niedoskonałość. Tylko dzięki tej Jego miłości, mamy mimo wszystko szansę na zwycięstwo. 2. „Mnie zostawicie samego”. Samotność Jezusa. Przypomina się obraz Jezusa frasobliwego utrwalony w sztuce ludowej. Mały Franciszek, jeden z pastuszków fatimskich, powtarzał: „Pan Jezus jest taki smutny z powodu tylu grzechów”. Mówił, że chce przez swoje modlitwy i ofiary pocieszać Pana Jezusa. Kiedy zachorował, nie dawał po sobie poznać, jak bardzo cierpi. Nie narzekał, nie uskarżał się. Najwyżej na to, że nie ma siły odmówić całego Różańca. Kiedy Łucja zapytała go parę dni przed śmiercią, czy bardzo cierpi, odpowiedział: „Tak, ale znoszę wszystko z miłości do Pana Jezusa i Matki Boskiej”. To jest wyższa szkoła miłości do Boga. Wejść w samotność Boga opuszczonego przez ludzi. Wejść w Jego ból z powodu grzechów. 3. „To wam powiedziałem, abyście pokój we Mnie mieli. Na świecie doznacie ucisku, ale odwagi! Ja zwyciężyłem świat”. Bóg nie da się nam prześcignąć w miłości i w niesieniu pociechy. To Jezus zwyciężył na krzyżu. My mamy udział w tym zwycięstwie. I to jest źródło pokoju i pociechy, zwłaszcza w sytuacji ucisku. Wniosek do życia: trzeba trzymać się Chrystusowego Krzyża, bo on jest znakiem zwycięstwa. Z niego nasza odwaga i nadzieja.


Refleksja

W dzisiejszej Ewangelii usłyszysz rozmowę uczniów z Jezusem. Wyobraź sobie, że bierzesz w niej udział. Wsłuchaj się w nią. Spróbuj zrozumieć, o czym mówi Jezus. Dzisiejsze Słowo pochodzi z Ewangelii wg świętego Jana J 16,29–33 Uczniowie rzekli do Jezusa: „Oto teraz mówisz otwarcie i nie opowiadasz żadnej przypowieści. Teraz wiemy, że wszystko wiesz i nie potrzeba, aby Cię kto pytał. Dlatego wierzymy, że od Boga wyszedłeś”. Odpowiedział im Jezus: „Teraz wierzycie? Oto nadchodzi godzina, a nawet już nadeszła, że się rozproszycie – każdy w swoją stronę, a Mnie zostawicie samego. Ale Ja nie jestem sam, bo Ojciec jest ze Mną. To wam powiedziałem, abyście pokój we Mnie mieli. Na świecie doznacie ucisku, ale odwagi! Ja zwyciężyłem świat”. Ewangelia przedstawia dialog, jaki trwa pomiędzy uczniami a Jezusem. To wspólnota, którą On sam powołał. Są w niej różni ludzie. Wydaje im się, że już rozumieją Jezusa, znają Jego naukę i niczym ich już nie zaskoczy. Spróbuj odpowiedzieć sobie na pytanie, czy znasz Jezusa i Jego nauczanie? Odpowiedź Jezusa pokazuje, że uczniowie są w wielkim błędzie. Nie znają jeszcze wartości własnej wiary. Potrzebna jest im próba, by skonfrontować się ze swoją niewiarą. Ten dzień przyjdzie i wtedy będą mogli doświadczyć, czym jest miłość Jezusa. On wskazuje na źródło pewności, którym są dla Niego miłość i obecność Ojca. Podobnie jest w naszym życiu. Jak często opierasz się na swojej intuicji, nie patrząc i nie odczytując znaków Bożej obecności? Przypomnij sobie te sytuacje.

Słowa Jezusa niosą pociechę na czas trudu. Są zapewnieniem, że będzie wtedy z uczniami, będzie z każdym z nas. To była Jego misja, aby zwyciężyć świat. Słuchając kolejny raz tekstu Ewangelii, zastanów się, gdzie tkwi źródło twojej pewności: w tobie samym czy w miłości i obecności Jezusa przy tobie? Podziękuj Jezusowi za czas tej modlitwy i poproś Go, aby nauczył cię zwyciężać każdą pokusę z Jego pomocą.


Chwała Ojcu, i Synowi, i Duchowi Świętemu, jak była na początku, teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen.

Jakże cenna jest łaska twoja, Boże! Przeto ludzie chronią się w cieniu skrzydeł twoich Ps. 36:8


Podziel się Słowem Bożym z innymi:
 
Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu; Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu!


W imię Boga Jedynego w Trójcy Przenajświętszej, w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego uciekajcie złe duchy z tego miejsca, nie patrzcie, nie słuchajcie, nie niszczcie i nie wprowadzajcie zamieszania do naszej pracy i naszych planów, które poddajemy zbawczemu projektowi Boga. Nasz Bóg jest waszym Panem i rozkazuje wam w Imię Jezusa Chrystusa: Oddalajcie się i nie wracajcie więcej tutaj. Amen.


Światłem niech będzie mi Krzyż Święty, a nigdy wodzem smok przeklęty. Idź precz, szatanie, duchu złości, nigdy mnie nie kuś do marności. Złe to, co proponujesz mi. Sam swoją truciznę pij!


Święty Michale Archaniele, broń nas w walce. Przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź nam obroną. Niech go Bóg poskromi, pokornie błagamy, a Ty, Książę Zastępów niebieskich mocą Bożą strąć do piekła szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz krążą po świecie. Amen.



Dostojna Królowo Niebios i Pani Aniołów! Ty otrzymałaś od Boga moc i posłannictwo starcia głowy szatana, pokornie Cię prosimy, ześlij zastępy Aniołów, aby pod Twoimi rozkazami ścigały szatanów, zwalczały ich wszędzie, ukróciły ich zuchwalstwo i strąciły w przepaść piekielną. Amen.


Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu; Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu! Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu. Jak była na początku, teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.


Słowo na dziś

Kościół rodzi się z modlitwy Jezusa 1. Czytamy dziś w Ewangelii już kolejny fragment tzw. „modlitwy arcykapłańskiej” Jezusa. Nasz Pan odmówił ją w wieczerniku podczas Ostatniej Wieczerzy. Chrystus obejmuje swoją modlitwą powstający Kościół. Włącza w swoje dziękczynienie, uwielbienie i prośby także nas, współczesnych uczniów. Papież Benedykt XVI pisze: „Możemy powiedzieć, że w modlitwie arcykapłańskiej Jezusa dokonuje się założenie Kościoła... – właśnie tutaj podczas Ostatniej Wieczerzy Jezus tworzy Kościół – bo czymże innym jest Kościół, jeśli nie wspólnotą uczniów, która przez wiarę w Jezusa Chrystusa jako posłanego przez Ojca, otrzymuje swą jedność i zostaje włączona w misję Jezusa prowadzenia świata do poznania Boga, a przez to do jego zbawienia? – Tutaj znajdujemy rzeczywiście prawdziwą definicję Kościoła – Kościół rodzi się z modlitwy Jezusa. Modlitwa ta nie jest jednak tylko słowem: jest ona aktem, przez który Jezus samego siebie «poświęca», czyli «składa siebie w ofierze» za życie świata” (Jezus z Nazaretu, II, 114). 2. Jezus modli się przede wszystkim o jedność Kościoła: „aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno”. Wzorem dla jedności Kościoła jest jedność między Osobami w Trójcy. Nie da się wyżej zawiesić poprzeczki. Taka jedność jest możliwa tylko jako dar. Trzeba o nią wytrwale prosić Boga. Ale to nie zwalnia nas z dążenia do jedności. Przebaczenie, szukanie zgody, akceptacja odmienności, pokora, gotowość do zmiany swojego punktu widzenia – to wszystko są konkretne postawy budujące jedność Kościoła. 3. „By świat uwierzył, że Ty Mnie posłałeś”. Jedność jest motywem wiarygodności Kościoła i jego misji w świecie. Sobór Watykański II mówił wręcz, że „Kościół jest w Chrystusie jakby sakramentem, czyli znakiem i narzędziem wewnętrznego zjednoczenia z Bogiem i jedności całego rodzaju ludzkiego”. Sakrament to widzialny znak łaski niewidzialnej. Kościół podzielony, skłócony nie będzie ani znakiem, ani narzędziem jedności. Każda Eucharystia jest momentem, w którym Jezus modli się za nas, przekazuje nam swój pokój, buduje jedność. Konkretne wezwanie dla nas: bądźmy ludźmi szukającymi jedności. Takiej, która buduje na Prawdzie i Miłości, którą jest sam Bóg.


Słowo na dziś Jakże cenna jest łaska twoja, Boże! Przeto ludzie chronią się w cieniu skrzydeł twoich Ps. 36:8

Słowo na dziś Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości 2 Tym. 3:16



reflsja

W dzisiejszej Ewangelii Jezus prosi swojego Ojca o wiarę i jedność dla swoich uczniów. Otwórz się na Słowo Boga, które pragnie wiary i miłości w twoim sercu. Dzisiejsze Słowo pochodzi z Ewangelii wg świętego Jana J 17,20–26 W czasie Ostatniej Wieczerzy Jezus, podniósłszy oczy ku niebu, modlił się tymi słowami: „Ojcze Święty, nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie; aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, by świat uwierzył, że Ty Mnie posłałeś. I także chwałę, którą Mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy. Ja w nich, a Ty we Mnie! Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, że Ty Mnie posłałeś i że Ty ich umiłowałeś, tak jak Mnie umiłowałeś. Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę moją, którą Mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata. Ojcze sprawiedliwy! Świat Ciebie nie poznał, lecz Ja Ciebie poznałem, i oni poznali, że Ty Mnie posłałeś. Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich”. Jezus prosi za tymi, którzy dzięki słowom apostołów będą w Niego wierzyć. Słowo Pana głoszone przez uczniów, przez Kościół ma moc przemieniać serce i zasiać ziarno wiary, czyli zaufania Bogu. Czy słuchasz tego słowa z wiarą? Czy pozwalasz, żeby to słowo dotykało Twojego serca i je przemieniało? Budziło zaufanie do Boga? Pan Jezus prosi swojego Ojca o jedność między tymi, którzy w Niego wierzą. Żywa wiara prowadzi do jedności z innymi ludźmi, do zgody, szacunku, szukania większej chwały Bożej. Nie prowadzi do podziałów, zazdrości i zemsty. Czy tam, gdzie jesteś, wprowadzasz jedność i pokój? Jezus prosi, aby świat poznał, że Ojciec umiłował ludzi tak jak swojego Syna. Doświadczenie bycia kochanym przez Boga Ojca było fundamentem życia Jezusa. Czy źródłem twojego życia jest doświadczenie bycia kochanym? Poproś Jezusa o żywą wiarę, która przemienia serce oraz o to, byś tam, gdzie będziesz, umiał wprowadzać pokój.

Chwała Ojcu, i Synowi, i Duchowi Świętemu, jak była na początku, teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen.







Podziel się Słowem Bożym z innymi:
 
Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu; Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu!


W imię Boga Jedynego w Trójcy Przenajświętszej, w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego uciekajcie złe duchy z tego miejsca, nie patrzcie, nie słuchajcie, nie niszczcie i nie wprowadzajcie zamieszania do naszej pracy i naszych planów, które poddajemy zbawczemu projektowi Boga. Nasz Bóg jest waszym Panem i rozkazuje wam w Imię Jezusa Chrystusa: Oddalajcie się i nie wracajcie więcej tutaj. Amen.


Światłem niech będzie mi Krzyż Święty, a nigdy wodzem smok przeklęty. Idź precz, szatanie, duchu złości, nigdy mnie nie kuś do marności. Złe to, co proponujesz mi. Sam swoją truciznę pij!



Święty Michale Archaniele, broń nas w walce. Przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź nam obroną. Niech go Bóg poskromi, pokornie błagamy, a Ty, Książę Zastępów niebieskich mocą Bożą strąć do piekła szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz krążą po świecie. Amen.


Dostojna Królowo Niebios i Pani Aniołów! Ty otrzymałaś od Boga moc i posłannictwo starcia głowy szatana, pokornie Cię prosimy, ześlij zastępy Aniołów, aby pod Twoimi rozkazami ścigały szatanów, zwalczały ich wszędzie, ukróciły ich zuchwalstwo i strąciły w przepaść piekielną. Amen.



Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu; Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu! Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu. Jak była na początku, teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

Słowo na dziś

Rzeczy Bożych na ołtarzach cezara składać nie wolno” Uczeni w Piśmie i starsi posłali do Jezusa kilku faryzeuszów i zwolenników Heroda, którzy mieli podchwycić Go w mowie. Zadziwiające, jak niechęć do Jezusa potrafi łączyć wrogów. Zwolennicy Heroda (herodianie), popierając rządy króla, podporządkowanego Rzymowi, byli w konsekwencji poplecznikami cezara i rzymskiej władzy. Faryzeusze, przeciwnie, uważając się za pobożnych i sprawiedliwych (przynajmniej we własnym mniemaniu), pogardzali zarówno Herodem jak i cezarem. Grupy te stały więc na antypodach debaty religijnej i politycznej ówczesnego Izraela. A jednak w tym jednym wypadku, gdy chodziło o „pochwycenie Jezusa w mowie” potrafili działać wspólnie. I tak będzie już przez wieki: wszyscy na Jednego... Nauczycielu, wiemy, że jesteś prawdomówny i na nikim ci nie zależy. Bo nie oglądasz się na osobę ludzką, lecz drogi Bożej w prawdzie nauczasz. Ich słowa „łagodniejsze od oliwy”, chciałoby się powtórzyć za Psalmistą, „lecz są to obnażone miecze” (por. Ps 55, 22). Rzeczywiście, jedni i drudzy zioną do Jezusa nienawiścią, ale starannie usiłują ją tutaj ukryć za tak zwaną „gładką gadką”. Czy wolno płacić podatek cezarowi, czy nie? Pułapka, którą zastawili wydaje się być doskonała, bo każda odpowiedź Jezusa to niemal wyrok śmierci. To, albo miecz Rzymian, dla podżegaczy do rewolty, albo sztylet Zelotów, dla kolaborantów i zdrajców. Jezus tymczasem, „poznawszy ich obłudę”, prosi, aby podali mu monetę. Zaślepieni nienawiścią, sami wpadają w pułapkę. Rozmowa z Jezusem toczy się bowiem na terenie świątyni, czyli tam, gdzie nie wolno było wnosić jakiegokolwiek wizerunku, również tego wybitego na monecie (to stąd „stoły zmieniających pieniądze” w przedsionku świątyni, por. Mk 11,15). I oto ci, którzy uważali się za pobożnych i czystych podają Jezusowi monetę z wizerunkiem cezara: w tym świętym dla Żydów miejscu! Mieli ją w kieszeni? Pożyczyli od kogoś? Nieważne, ona nigdy nie powinna się tam znaleźć! A i faryzeusze zresztą, jak na czystych przystało, brzydzili się ponoć samym jej dotknięciem! Ich obłuda została tutaj zdemaskowana. W teorii – nieskalani, w praktyce ... mogliśmy zobaczyć. Oddajcie więc cezarowi to, co należy do cezara. Faryzeusze i zwolennicy Heroda pytali: – „czy mamy płacić?” A Jezus im odpowiada – „oddajcie”, zmieniając czasownik. Nie powiedział: „płaćcie” lub „nie płaćcie”, ale właśnie „oddajcie”, bo co masz, czego byś nie otrzymał? Sama władza też coś nam daje: szkoły, szpitale, sądy, to tylko niektóre z instytucji, których funkcjonowanie zapewnia lub powinna zapewniać. A zatem skoro „otrzymujesz”, to umiej również „dawać”, albo lepiej „oddawać”. A Bogu to, co należy do Boga. Gdzie jest „wybity” obraz Boga? Na jakiej “monecie” widnieje Jego wizerunek? W każdym człowieku stworzonym na Jego obraz i podobieństwo (por. Rdz 1, 26). Do cezara mogą należeć więc rzeczy, ale człowiek należy wyłącznie do Boga, i biada władzy, która „sięga” po człowieka, próbując nim zawładnąć i decydować o jego losie. „Rzeczy Bożych na ołtarzach cezara składać nam nie wolno. Non possumus” (por. Memoriał Biskupów polskich, z 8 maja 1953 r.).

refleksja
W dzisiejszym fragmencie Ewangelii Jezus przemienia wodę w wino. Spróbuj wyobrazić sobie wesele, miejsce radości i zabawy. Dzisiejsze Słowo pochodzi z Ewangelii wg świętego Jana J 2,1–11 W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa rzekła do Niego: „Nie mają wina”. Jezus Jej odpowiedział: „Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czy jeszcze nie nadeszła godzina moja?” Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Jezus rzekł do sług: „Napełnijcie stągwie wodą”. I napełnili je aż po brzegi. Potem powiedział do nich: „Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu”. Ci więc zanieśli. Gdy zaś starosta weselny skosztował wody, która stała się winem – a nie wiedział, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli – przywołał pana młodego i powiedział do niego: „Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory”. Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie. Wesele to czas pełen szczęścia, radości i zabawy. Jezus również jest częścią tego wielkiego wydarzenia. Wyobraź sobie, jak to mogło wyglądać. Spróbuj zobaczyć Mistrza jako jednego z gości weselnych, poczuć radość biesiadników. Jak wyobrażasz sobie Jezusa bawiącego się na weselu?


Chrystus tak jak towarzyszył weselnym biesiadnikom we wspólnym świętowaniu, tak również okazał swoją pomoc, gdy zabrakło wina. Na prośbę Maryi słudzy weselni napełnili stągwie wodą, chociaż nie miały one z winem zupełnie niczego wspólnego. Pomyśl, co mogło dziać się w ich wnętrzu. Czy masz doświadczenie działania Boga przez nieoczywiste zdarzenia? Wsłuchując się we fragment Ewangelii, przyjrzyj się Jezusowi jako Temu, który towarzyszy zarówno w potrzebie, jak i w radości. Chociaż Jego działania mogą wydawać się niezrozumiałe, warto dać Mu szansę, by działał po swojemu. Na koniec tej modlitwy poproś Jezusa o opiekę. Zaproś Go do wspólnego przeżywania zmartwień i radości dzisiejszego dnia.


Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości 2 Tym. 3:16


Podziel się Słowem Bożym z innymi:
 
Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu; Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu!

W imię Boga Jedynego w Trójcy Przenajświętszej, w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego uciekajcie złe duchy z tego miejsca, nie patrzcie, nie słuchajcie, nie niszczcie i nie wprowadzajcie zamieszania do naszej pracy i naszych planów, które poddajemy zbawczemu projektowi Boga. Nasz Bóg jest waszym Panem i rozkazuje wam w Imię Jezusa Chrystusa: Oddalajcie się i nie wracajcie więcej tutaj. Amen.


Światłem niech będzie mi Krzyż Święty, a nigdy wodzem smok przeklęty. Idź precz, szatanie, duchu złości, nigdy mnie nie kuś do marności. Złe to, co proponujesz mi. Sam swoją truciznę pij!




Święty Michale Archaniele, broń nas w walce. Przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź nam obroną. Niech go Bóg poskromi, pokornie błagamy, a Ty, Książę Zastępów niebieskich mocą Bożą strąć do piekła szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz krążą po świecie. Amen.



Dostojna Królowo Niebios i Pani Aniołów! Ty otrzymałaś od Boga moc i posłannictwo starcia głowy szatana, pokornie Cię prosimy, ześlij zastępy Aniołów, aby pod Twoimi rozkazami ścigały szatanów, zwalczały ich wszędzie, ukróciły ich zuchwalstwo i strąciły w przepaść piekielną. Amen. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu; Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu!


Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu. Jak była na początku, teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

Słowo na dziś


BÓG NIGDY NIE PRZEGRYWA Dzisiaj Bóg przemawia do nas w Ewangelii przez słynną scenę uwolnienia dwóch ludzi od złych duchów, którym Jezus pozwala wejść (na własną ich prośbę!) w ogromne stado świń. Te zaś biedne zwierzęta, po wtargnięciu w nie demonów, wpadają w jakiś straszny obłęd i w szaleńczym pędzie staczają się do jeziora, ginąc w jego falach bezpowrotnie. Trudno spokojnie słuchać opisu tej sceny. Wyczuwamy jednak, że wszystko, co się tam dzieje, jest nieprzypadkowe; i że poprzez tę scenę Bóg chce nam coś ważnego powiedzieć. Z pewnością – coś dotyczącego demonów, ale jeszcze bardziej – coś o nas samych – o człowieku; no i ostatecznie o Sobie samym. Bóg chce otworzyć przed nami Swoje Serce. Analizując to wydarzenie pod kątem działania diabłów, łatwo można odkryć, że złe duchy „miały dużo swobody” w miasteczku, do którego przyszedł Jezus. Dwaj opętani byli niejako ofiarami stylu życia wszystkich mieszkańców. Miasteczko dusiło się w klimacie egoizmu i zepsucia. Stąd owa swoboda działania demonów, czego oznaką były pojawiające się wypadki opętania. Nikt jednak nie łączył tych zjawisk. Sumienia nie działały, bo nikt ich jeszcze nie obudził. Były to tereny pogańskie. Pierwsze spotkanie pogan z Chrystusem przypominało trochę wyładowanie elektryczne. Okazało się ono zdumiewającym proroctwem zbliżającego się ostatecznego zwycięstwa Chrystusa i totalnej klęski demonów. To dlatego tak mocna scena z zagładą świń. Aby ukazać potęgę Boga oraz ostateczną konsekwencję życia bez Boga, czyli – sąmozniszczenie. Działanie demonów wobec człowieka jest zwykle o wiele bardziej zniuansowane i zamaskowane. Rzadko objawia się w opętaniu. Częściej przypomina gotowanie żaby, którą wrzuca się do garnka z zimną jeszcze wodą. Wolniutki wzrost temperatury nie pozwala zorientować się żabie, że to pułapka, a po chwili jest już za późno. Żaba jest ugotowana. Mieszkańcy także nie mieli świadomości, że szatan nad nimi pracuje. Że wyłączył ich wrażliwość na sprawy duchowe. Chcieli mieć spokój. Dlatego też wyprosili Jezusa ze swego miasta! Nie wiedzieli, że tylko w Nim można znaleźć pokój serca. Bo tylko Chrystus przewyższa potęgą wszystko, co jest na świecie. Ciekawe, że w pierwszym czytaniu, które opowiada o mieszkańcach Jerozolimy, również mamy podobny problem. Tym razem szatan pracuje nad wierzącymi od pokoleń Żydami. Efektem jego pracy był utrata wiary i pusta pobożność. „Nienawidzę waszych świąt! Brzydzę się nimi!” – wołał prorok Amos. To dlatego, już dużo później, Chrystus zostanie pod murami Jerozolimy ukrzyżowany. I wydawałoby się, że przegrywa. A przecież nie! Jego tragiczna śmierć jest odkupieńczą Ofiarą na krzyżu! A zatem zwycięstwem! To dlatego złe duchy tak skomlały i błagały Chrystusa, aby posłał ich w świnie, bo tak bały się Jezusa i bardzo bały się również powrotu do strasznego piekła. W roku 1970 odkryto właśnie na miejscu wspomnianego miasteczka – czyli obecnie, na wzgórzach Golan – ruiny największego w Ziemi Świętej klasztoru, zbudowanego na pamiątkę tamtego cudu. Aż do najazdu muzułmańskiego, rozbrzmiewał on radosnymi głosami kilkudziesięciu mnichów, śpiewającymi na cześć Chrystusa. Bóg nigdy nie przegrywa. Pamiętajmy o tym szczególnie dzisiaj, patrząc na nasze trudne czasy, ale także i na swoje własne życie. Każdorazowa, zauważona przez nas nieobecność Boga, jest tylko pozorna... i zapowiada jeszcze większe Jego zwycięstwo!


Błogosław, duszo moja, Panu I nie zapominaj wszystkich dobrodziejstw jego! On odpuszcza wszystkie winy twoje, Leczy wszystkie choroby twoje. On ratuje od zguby życie twoje; On wieńczy cię łaską i litością. On nasyca dobrem życie twoje, Tak iż odnawia się jak u orła młodość twoja. Ps. 103:2-5



Podziel się Słowem Bożym z innymi:
 
Księga Ezechiela 4:12-15

Będziesz go spożywał jak podpłomyk jęczmienny; upieczesz go przed ich oczami na nawozie ludzkim (gównie; przyp. julo8)». I dodał Pan: «Tak będą spożywać Izraelici swój pokarm nieczysty między poganami, wśród których ich rozproszę». Na to rzekłem: «Ach, Panie Boże, oto dusza moja nigdy się nie splamiła: od dzieciństwa aż do tej pory nie spożywałem ani padliny, ani tego, co zostało rozszarpane; żadne mięso nieczyste nie weszło do moich ust». A On rzekł do mnie: «Patrz, zezwalam ci, byś upiekł sobie pokarm na nawozie (gównie; przyp. julo8) wołowym zamiast na ludzkim».
Nie gównie panie julo tylko trupach :D

Jeremiasza 8:1-3 W owym czasie - wyrocznia Pana - wydobędą z ich grobów kości królów judzkich, kości ich przywódców, kości proroków, kości mieszkańców Jerozolimy. I rozrzucę je przed słońcem, księżycem oraz całym wojskiem niebieskim, których oni kochali, którym służyli, za którymi chodzili, których szukali, którym oddawali pokłony. Nikt ich nie pozbiera ani pogrzebie, lecz staną się nawozem na powierzchni ziemi. Wszyscy pozostali będą wybierać raczej śmierć niż życie, ilu ich tylko zostanie z tego przewrotnego plemienia po wszystkich miejscach, po których ich rozproszę - wyrocznia Pana Zastępów. "

Tak byczku, troszkę się czytało xd
 
Dostojna Królowo Niebios i Pani Aniołów! Ty otrzymałaś od Boga moc i posłannictwo starcia głowy szatana, pokornie Cię prosimy, ześlij zastępy Aniołów, aby pod Twoimi rozkazami ścigały szatanów, zwalczały ich wszędzie, ukróciły ich zuchwalstwo i strąciły w przepaść piekielną. Amen.
A odnośnie Królowej Niebios czczonej (dawn.w Judei) obec. w kościele katolickim i prawosławnym aka Matka Boga też znam teksty ;)

Jeremiasza 7:16-20

"Ty zaś nie wstawiaj się za tym narodem, nie zanoś za niego błagań ani modłów, ani też nie nalegaj na Mnie, bo cię nie wysłucham. Czy nie widzisz, co czynią w miastach Judy i na ulicach Jerozolimy? Synowie zbierają drewno, ojcowie rozpalają ogień, a kobiety ugniatają ciasto, by robić pieczywo ofiarne dla "królowej niebios" nadto wylewają ofiary z płynów dla obcych bogów, by Mnie obrażać. Czy Mnie obrażają - wyrocznia Pana - czy raczej siebie samych, na własną hańbę?» Dlatego to mówi Pan: «Oto się żar gniewu mojego rozlewa na to miejsce, na ludzi i na zwierzęta, na drzewa polne i na owoce ziemi - płonie i nie zagaśnie»."